![]() |
| zdj. Legia.com |
Niebieski zeszycik z kołowrotkiem. Malutki. Wymiętolony. Na okładce naklejki z Bravo Sport. W środku autografy Małgosi Dydek, Katie Smith, Tichy Penicheiro, Joanny Cupryś, Patrycji Czepiec czy Sylwii Wlaźlak. Gromadziłam autografy wszystkich najważniejszych koszykarek tamtych lat.
Mecz meczem, ale po nim rzucaliśmy się na parkiet, żeby złapać najlepsze koszykarki i dostać dziesiąty już autograf. Każdy powód był dobry, żeby na chwilę stanąć i popatrzeć w górę na Małgorzatę Dydek, a potem opowiadać Mamie i Tacie, wyjmując niebieski zeszycik - Patrzcie!
Był też skarp kibica z meczu Widzew Łódź - Steaua Bukareszt, 1996 rok. Pogryzmolony, nie wiem dlaczego Rafałowi Siadaczce domalowałam wąsy, jakby nie wystarczyła jego bujna fryzura. Inni nie mieli lepiej. Ostał się Marek Citko. Po prostu, był najlepszy. Ale bez autografu, taty kolega obiecał i do dziś nie załatwił.
Dla dziecka taki zeszycik spełnia rolę wręcz relikwii, dotyka, przegląda, czasem nawet wącha. Serio.
Na świetny pomysł wpadła Legia Warszawa, tworząc "Paszporty Młodego Legionisty". Książeczki, w których ci najmłodsi kibice będą mogli zbierać podpisy czy pieczątki, a także odnotowywać mecze, które rozgrywa ich kochany klub. Już podczas najbliższego meczu z Lechem Poznań dzieci otrzymają paszport za darmo, w innym przypadku będzie on do kupienia za jedyne 9 zł.
Nie od dziś wiadomo, że jeśli dziecko zakocha się w klubie mając ok. 6-7 lat, to najprawdopodobniej zostanie mu wierne do końca. Warto więc pomyśleć o najmłodszych fanach naszego klubu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz